- Balsam do ciała mango mambo- męczyłam go. Żle się wchłaniał i zapach na dłuższą metę dusił
- żel do ciała Balea o zapachu ananasa i kokosa dobrze się pienił i ładnie pachniał recenzja klik
- odżywka garnier kokos i masło shea recenzja klik
dezodorant "secret potion" Christina Aguilera - jestem zawiedziona, bo nic go nie było czuć, a te same perfumy uwielbiam
- żel do golenia ciała od avon "idealna gładkość" skóra po nim była gładziutka tyle, że nowa tubka, a zaczyna się jego zawartość dopiero od połowy... za tą cenę nie opłaca się ok 12-20zł
- próbki żelu do mycia twarzy avene troszkę miałam wrażenie, że wysuszał mi skórę
- jedwab do włosów biovax a+e dobrze zabezpieczał, ale już się cieszę, że go zużyłam, bo będę mogła coś innego wypróbować :)
- płyn micelarny marion- b. dobrze zmywał makijaż nie kleił się na twarzy jak to miałam już kiedyś po jakimś płynie tylko nie pamiętam po jakim...
- płukanka octowa z malin od yves rocher- ładny zapach malinowy, ale nic poza tym nie zauważyłam cena 20zł
- peeling naturia waniliowy- dobrze zdzierał, a do tego słodko pachniał tytułową wanilią
- krem bb garnier- nie nie nie! bubel nad bublami twarz po nim była lepka i podkład zwijał się w ruloniki...
- tusz do rzęs spectacular me - mój ulubiony tusz dobrze wydłużał rzęski i do tego cena 10zł zachęca
- tusz pump up -hit na blogosferze, a u mnie kit. Sklejał mi rzęsy brrr nie lubię tego
- chusteczki odświeżające Cleanic o zapachu kokosa. Spełniały swoje zadanie w upalne dni :) mam już następne opakowanie
- Balea 1minutowa kuracja- hm polubiłam ją , włosy po niej były gładziutkie.
- maseczka do twarzy happy day- cudownie odświeżała skórę
- marion - oczyszczająco nawilżająca terapia do włosów i skóry głowy+ szampon nie zauważyłam efektu poza tym, że poleciało dużo włosów.
Dm'aniaczka
♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz